Koło PZW nr 84 KROKODYL  

Kategorie

Producenci

Znajdz producenta:

Subskrypcja

Jeśli chcesz być informowany o nowościach, zapisz się na nasz newsletter.

Imię:
e-mail:

Banery











Szukaj

  

Logowanie

Login: 
Hasło: 

Koszty wysyłki

Koszty wysyłki:
Paczka od 13zł

Dla zamówień powyżej 250zł GRATIS
przedpłata na konto

Paczka od 19zł
za pobraniem

Promocja

Jaxon kaczka Happy Duck

Jaxon kaczka Happy Duck

42,00zł

Savage Gear szczur 3D Rad

Savage Gear szczur 3D Rad

97,00zł

Deeper echosonda Smart Sonar PRO+

Deeper echosonda Smart Sonar PRO+

1 099,00zł

Savage Gear kaczka 3D Suicide Duck

Savage Gear kaczka 3D Suicide Duck

64,00zł

Koło PZW nr 84 KROKODYL

Jesienią 2012 podjęliśmy decyzję o utworzeniu koła wędkarskiego PZW nr 84 Krokodyl. Wprawdzie nie jest to „okrągła” rocznica, ale chcemy zrobić pierwsze podsumowanie naszej działalności. Zapisała się do naszego koła wielka rzesza wędkarzy i w tak krótkim czasie staliśmy się jednym z większych kół PZW w naszym okręgu. Dziękujemy za zaufanie, taki odzew mobilizuje nas do jeszcze bardziej wytężonej pracy. Mamy już 1700 członków, spodziewamy się, że w tym roku będzie ich jeszcze więcej. Wielkim ułatwieniem dla naszych członków jest to, że zarząd koła jest dostępny codziennie w naszej siedzibie w Wędkarskim Centrum Krokodyl w Wrocławiu przy ulicy Tęczowej 57 w godzinach otwarcia sklepu.


Przejęliśmy w użytkowanie zbiornik po eksploatacji żwiru niedaleko Trestna i Blizanowic. Braliśmy pod uwagę różne miejsca, ale wybór padł na “Małą Szwecję” (nazwa się już chyba przyjęła ). Dlaczego? Ponieważ miejsce jest bardzo atrakcyjne, z krystalicznie czystą wodą, dobrym dojazdem drogą asfaltową, bardzo blisko centrum Wrocławia. Wiele pracy kosztował nas parking, na którym może zmieścić się bardzo dużo samochodów. Dziesięć hektarów powierzchni wody i głębokość do 7 metrów daje schronienie dla wielu pięknych okazów ryb. Wraz ze wzrostem liczby członków koła wzrasta też nasz budżet, co pozwala na rozbudowę infrastruktury wokół stawu i intensywne jego zarybianie. Na teren łowiska zapraszamy nie tylko wędkarzy, ale również członków ich rodzin i znajomych którzy mogą się relaksować na łonie przyrody. Graniczymy z obszarem Natura 2000, niejednokrotnie można podziwiać wiele dzikich zwierząt.


Co planujemy w tym roku? Rozpoczną działalność szkółki wędkarskie prowadzone przez doświadczonych wędkarzy - instruktorów, będziemy chcieli nauczyć dzieci i chętnych dorosłych wędkarskiego ABC, jak i również przekazać im wiedzę, która sprawi, że złowienie ryby nie będzie dziełem przypadku a zaplanowanym działaniem. Chcemy wpajać najmłodszym zamiłowanie do kontaktu z naturą, naukę szacunku dla otaczającej nas przyrody i mobilizować do proekologicznych działań. Na naszym łowisku zagospodarujemy wyspę, zbudujemy tam domek grilowy, ławki, stoły, miejsce na ogniska. Chcemy zbudować pomosty wędkarskie, wyciąć trzciny pod stanowiska do łowienia, zbudować ławeczki wokół stawu, zadrzewić brzeg. W ubiegłym roku posadziliśmy wiele sadzonek drzew, które zostały niestety zniszczone przez przemieszczających się wędkarzy. Spróbujemy ponownie, prosimy o zwracanie uwagi na nasze wspólne dobro. Będziemy zwracali większą uwagę na pozostawienie po sobie czystego stanowiska, nikt nie lubi łowić wśród śmieci. Jesteśmy w trakcie rozmów z klubem płetwonurków, który będzie przeprowadzał szkolenia nurkowania. A jest co oglądać pod lustrem naszej wody. Zimą 2013r na cienkim i kruchym lodzie zalegała gruba warstwa śniegu. Nie pozwoliło nam to zrealizować planów dotyczacych budowy pomostu i miejsc dla niepełnosprawnych wędkarzy. W tej chwili sprawę tę traktujemy jako priorytetową i jak tylko pogoda pozwoli zrobimy wszystko by powstały tej zimy.


Porozmawiajmy o tym, co wędkarzy interesuje najbardziej, a więc o rybach pływających w wodach “Małej Szwecji”. Późną jesienią 2012 wykonaliśmy pierwsze zarybienie i do naszego łowiska trafiły:

- około 4000 kg karpi (lustrzeń i pełnołuski) o średniej wadze między od 1,5 do 4 kg,

- 800 kg linów ( średnia od 0,5 - 2kg),

- 500 kg szczupaków (od 1kg - 3kg),

- duża ilość (około 2000 kg) karasi srebrzystych, krasnopiór, płoci i innego białorybu.


W grudniu 2012r do stawu trafiła duża ilość okoni (największe sztuki miały około 40 cm długości) i narybek sandacza. W okresie zimowym 2012/2013 pozyskaliśmy duże leszcze o wadze 1,5-3 kg niestety w niewielkiej ilości około 50 szt. Wczesna wiosna 2013r to okres zarybienia dużym karasiem srebrzystym o wadze 0,5 – 1 kg około 500 szt. Latem staw wzbogacił się o kilkanaście bardzo dużych karpi o wadze 10 - 18 kg oraz o kilkadziesiąt sztuk okazałych sandaczy (1,5 – 3 kg). Od jesieni 2012 do jesieni 2013 wpuściliśmy do naszej wody około 8 ton różnych gatunków ryb. Szacujemy, że po sezonie 2013 roku pozostało jeszcze co najmniej trzy tony różnych gatunków ryb.


W grudniu 2013r przeprowadziliśmy pierwszą dużą akcję zarybieniową na nowy sezon 2014r;

- 5000kg karpi (od 1-5kg),

- 700kg dużych płoci (od 0,5-1kg),

- 500kg linów (od 0,5-2kg),

- 300kg pięknych okoni (od 25-40cm),

- 300kg szczupaków (od 1-5kg),

- 1000kg karasi srebrzystych (od 0,3-1kg),

- 100kg amurów (od 1-3kg),

- 500 sztuk narybku węgorza,

- 20 jesiotrów (każdy około 3kg),

- 100kg krasnopiór (od 0,2-0,5kg),

- 150kg leszczy (od 0,5-3kg),

- 500kg innego białorybu (krąpie, drobne płotki, małe leszcze, ukleje )


Tak więc grudzień 2013 łącznie około 8,2 tony ryb, dodajmy 3 tony z poprzedniego sezonu i mamy ponad 11 ton ryb. W sztukach, z pewną dozą błędu, powinno to być około 10 000 ryb. I to w większości niemałych .


W naszym pięknym mieście mamy ekspertów z najwyższej półki w dziedzinie ichtiologii, Nawiązaliśmy stały kontakt z profesorem Akademii Rolniczej, bardzo znanym ichtiologiem. Ta współpraca już nam wiele dała i na pewno jeszcze zaowocuje w przyszłości. Woda w stawie jest pod stałą kontrolą jakości. Za wyspą zostało wydzielone i oznaczone tablicami informacyjnymi miejsce tarliska ryb. Stworzymy tarliska sandaczowe poprzez zatapianie gałezi, krzewów i choinek na środku łowiska.


Sezon wędkarski 2013 rozpoczęliśmy zawodami zorganizowanymi przez nasze koło Krokodyl. Przedłużająca się zima i duża głębokość łowiska nie pozwoliły wówczas na osiągniecie dobrych wyników. Woda nie zdążyła się nagrzać do odpowiedniej temperatury i ryby po prostu nie brały. Trzeba było kilku ciepłych i słonecznych tygodni aby zaczęły żerować. Po nagrzaniu się wody i ustabilizowaniu pogody zaczęło się prawdziwe łowienie. Wędkarze coraz liczniej pojawiali się nad wodą, wiadomości o holach pięknych okazów szybko się rozchodziły w wędkarskim światku. Nawet mniej wprawieni w wędkarskim rzemiośle łowili jednorazowo kilka karpi, linów, czy okazałych karasi. Trafiały się również ładne leszcze, krasnopióry, a łowiąc na czerwonego robaka, z dala od brzegu, można było liczyć na okazałego okonia.


Brania były zarówno tuż za pasem trzcin w odległości 6-10 metrów od brzegu na spławik jak również ze środka zbiornika na zestawy gruntowe. Okres najlepszych brań przypadał na miesiące letnie i nawet liczne grupy kąpiących się nie odstraszały ryb.


Największe sukcesy wędkarskie odnotowywano w późnych godzinach popołudniowych. To właśnie o tej porze padały kilkunastokilogramowe karpie i ładne amury. Te ostatnie na razie dosyć trudno skusić na przynęty podawane na haczyku, ponieważ mają sporo podwodnego pożywienia w postaci młodych pędów trzcin , tataraku i innych podwodnych roślin do skonsumowania i generalnie stale są najedzone. Ale na pewno są – i to spore.


Z przykrością stwierdzamy, że nie wszyscy wędkarze przestrzegali regulaminu obowiązującego na łowisku. Podczas kontroli byliśmy zmuszeni do zatrzymania wielu przepustek. Bywały przypadki, że olbrzymie karpie, zamiast trafiać z powrotem do wody, lądowały w bagażnikach samochodów pseudo wędkarzy. Naprawdę brak słów, to bardzo smutne… Przypadki łamania regulaminu łowiska, a właściwie wprost rzecz ujmując - zwykłego kłusowania - nie było niestety odosobnione. Pseudo wędkarze zabierali niejednokrotnie po kilka ryb a bywało, że kilkanaście karpi na jedna zasiadkę. Takim praktykom musimy się zdecydowanie przeciwstawić.


Nabieramy doświadczenia i dlatego zmieniamy regulamin łowiska na 2014r. Ograniczamy ilość ryb, które można zabrać do domu, wypowiadamy zdecydowaną wojnę nieuczciwym wędkarzom, zapowiadamy bardzo częste kontrole. Chcemy, aby Mała Szwecja była miejscem wędkarskiego wypoczynku, satysfakcji z częstych brań i emocjonujących holów okazowych ryb, a nie miejscem pozyskiwania „mięsa” w ilościach hurtowych. Począwszy od tego roku łowisko będzie bardzo często kontrolowane przez profesjonalnych strażników rybackich. Każdy, kto nie będzie przestrzegał naszego regulaminu musi się liczyć z tym, że zostanie usunięty na stałe z listy osób mogących wędkować na łowisku. Osoby bez zezwoleń próbujące pozyskać u nas „rybie mięso” zostaną w sposób bezpardonowy potraktowane przez organ kontroli i przekazane w ręce Państwowej Straży Rybackiej a w razie konieczności będzie wzywana Policja lub Straż Miejska.


Sukcesywnie zwiększamy zarybianie zbiornika rybami drapieżnymi (okonie, sandacze, szczupaki)

Będziemy dążyli to tego, aby Mała Szwecja była miejscem, gdzie bez trudu można złowić medalowego okonia czy metrowego szczupaka. Duża głębokość, żwirowe dno, oraz liczne podwodne górki sprzyjają rozwojowi tych gatunków ryb. Niewiele jest w Polsce tego typu łowisk (o ile w ogóle istnieją). Sporo jest stawów karpiowych, u nas już są i wielkie karpie i piękne okazy drapieżników.


Kolejnym tematem są zawody wędkarskie organizowane przez nasze koło na łowisku Mała Szwecja. W 2013 roku zorganizowaliśmy takie imprezy pięciokrotnie, każdorazowo z bardzo cennymi nagrodami . W tym roku będziemy kontynuowali naszą działalność w tym zakresie. Proponujemy zawody otwarcia sezonu przeprowadzić 27.04.2014r, 11.05.2014 odbędą się spławikowe Mistrzostwa Koła Krokodyl, jeden raz będą zawody 24 godzinne i jeden raz 48 godzinne (terminy jeszcze nie ustalone), 01.06.2014 zawody z okazji Dnia Dziecka i 29.09.2014 zakończenie sezonu.


Chcemy również w tym miejscu serdecznie podziękować właścicielowi firmy ogrodniczej, Panu Arturowi Krogulec, który dbał o teren wokół łowiska i regularnie przycinał trawę i zarośla, umożliwiając wygodny dostęp do stanowisk wędkarskich. Proszę przyjąć nasze ukłony, Panie Arturze!

Jesienią 2015 r. zarybiliśmy zbiornik Mała Szwecja.
Zarybienie odbyło się w kilku etapach, do naszego stawu trafiło ponad 5 ton ryb w tym: 1500kg karpia o wadze 2-3 kg, 500kg karpia kroczek 0,2-0,4 kg, metrowe jesiotry 20 szt.
Ponadto do stawu trafiło kilkadziesiąt okazałych karpi o wadze od 12 kg do 18 kg, przeważnie były to karpie pełnołuskie. Te duże okazy pozyskaliśmy w wyniku współpracy z ośrodkiem hodowlanym z okolic Opola.
Na przełomie roku do zbiornika wpuszczone zostały również - płocie (10-35cm), wzdręgi (10-30 cm), liny (10-25cm), okonie (10-20cm), szczupaki (20-40cm), sandacze (10-30cm), amury (30-40cm), karasie srebrne i złote oraz słonecznice.
Łącznie białorybu wpuszczono ponad 3000kg.

W dniu 8.01.2016r. odbyło się Walne Zgromadzenie Sprawozdawcze Członków Koła PZW Krokodyl 84. Niestety na spotkanie przybyło tylko (!) 30 osób, przy ponad 1700 członków koła. Zebranie prowadził kol. Marek Kucharczyk wybrany na przewodniczącego zgromadzenia, po wyborze komisji przystąpiono do odczytania sprawozdań. Sprawozdania z działalności koła w 2015r. odczytał prezes koła i członkowie zarządu, zgromadzenie nie wniosło uwag do powyższych. Przed przerwą zarząd koła oraz zgromadzeni członkowie gorąco podziękowali kol. Markowi Janiszewskiemu który zrezygnował z funkcji prezesa po trzech latach bardzo owocnej pracy. Następnie przedstawiono plan pracy i preliminarz budżetowy koła na 2016 r. oraz propozycję uchwał walnego zgromadzenia członków. Po złożeniu wolnych wniosków przez członków koła i przeprowadzeniu dyskusji przegłosowano zmiany w regulaminie naszego łowiska oraz zatwierdzono pozostałe uchwały.
Po zebraniu sprawozdawczym odbyło się zebranie wyborcze na którym członkowie koła wybrali nowego prezesa oraz uzupełnili skład komisji rewizyjnej. Prezesem jednogłośnie wybrany został kol. Tomasz Dymek, natomiast do komisji rewizyjnej dołączyli kol. Piotr Michułka i Mirosław Korotarz.

Regulamin łowiska "Mała Szwecja" obowiązujący w roku 2016 wraz z opłatami za zezwolenia zamieszczone są na stronie łowiska.


Nasze koło i łowisko prężnie się rozwija, serdecznie zapraszamy nowych członków. Apelujemy o to, aby na Małej Szwecji każdy członek naszej społeczności wędkarskiej czuł się współgospodarzem, piętnował przypadki bałaganiarstwa , pozostawiania śmieci czy też próby łamania regulaminu naszego łowiska. Próby kłusowania trzeba piętnować, najprościej zadzwonić po straż rybacką. Dbajmy wspólnie o naszą wodę i jej otoczenie, każdy z nas będzie miał wówczas wiele satysfakcji z mile spędzonego czasu na wędkowaniu, ryby będą brały często i kije będą się mocno wyginały pod ciężarem okazów. Połamania!
Copyright © 2010 Centrum Wędkarskie Krokodyl
Tworzenie stron Webton.pl